Rozmiar: 4457 bajtów
Rozmiar: 845 bajtów

8 września 2010 r. rozpoczyna się XVIII Światowe Forum Mediów Polonijnych „Tarnów – Poznań – Wielkopolska 2010”

O DZIENNIKARZACH POLONIJNYCH I MIEJSCU POLSKI W ŚWIECIE


Ze STANISŁAWEM LISEM, dyrektorem Biura Organizacyjnego XVIII Światowego Forum Mediów Polonijnych „Tarnów – Poznań – Wielkopolska 2010” rozmawiał Józef Komarewicz


- Zbliża się kolejne Światowe Forum Mediów Polonijnych, tym razem dziennikarze polonijni odwiedzą gospodarną Wielkopolskę. Jest więc okazja do porozmawiania o Polsce, jej miejscu w świecie oraz o tym, jak postrzegana jest Polska przez inne narody i jak widzą nasz kraj Polacy żyjący poza jego granicami. A zatem jak Polska wygląda w drugiej połowie 2010 r.?

- Obserwujemy olbrzymi skok Polski w rankingu zamożności państw Unii Europejskiej. Eurostat poinformował, że w ubiegłym roku dochód w naszym kraju w przeliczeniu na 1 mieszkańca osiągnął 61 proc. średniej unijnej. W 2008 r. był aż o 5 punktów niższy. Jest to efekt relatywnie dobrej kondycji naszej gospodarki. Jako jedyny kraj w Unii Europejskiej Polska uniknęła w 2009 r. recesji. Gdy PKB w całej Unii zmniejszył się o 4,2proc., polski PKB zwiększył się o 1,7 proc. Dzięki temu po raz pierwszy przekroczyliśmy symboliczny próg 60 proc. średniej europejskiej. Jeszcze 10 lat temu wskaźnik ten wynosił zaledwie 48 proc.

- Polsce jest zatem bardzo blisko do Estonii...

- Pod względem zamożności Polska w ubiegłym roku „przeskoczyła” dwa kraje: Łotwę i Litwę, niewiele dzieli nas już do Estonii (62 proc.) i Węgier (63 proc.). Wszystko wskazuje na to, że w tym roku dogonimy oba te kraje. Komisja Europejska przewiduje, że w 2010 r. nasz PKB będzie rósł o wiele szybciej (2,7 proc.) niż Estonii (0,9 proc.) i Węgier ( 0,0 proc.). Dalej dzieli nas wiele od najbiedniejszego kraju starej Unii, czyli Portugalii (78 proc.). Prawdziwy dramat przeżywają republiki bałtyckie. W ciągu jednego roku Łotwa spadła aż o 8 pkt. proc. z 57 do 49 proc. średniej europejskiej. Dziś to trzeci najbiedniejszy kraj UE, minimalnie zamożniejszy od Rumunii (45 proc.) i Bułgarii (41 proc.). Równie gwałtownie spadł poziom rozwoju Litwy ( z 62 do 53 proc.) i Estonii (z 67 do 62 proc.).
Wśród państw starej Unii zmiany są mniej gwałtowne. Z jednym wyjątkiem – Irlandii. Co prawda w 2009 r. Zielona Wyspa nadal była uważana przez EUROSTAT za drugi co do bogactwa kraj we Wspólnocie (po Luksemburgu). Jednak w ciągu zaledwie dwóch lat, w 2008 i 2009 r., Irlandia straciła aż 17 punktów procentowych w odniesieniu do poziomu jej rozwoju względem średniej unijnej. Obecnie poziom życia wynosi tu 131 proc. przeciętnej UE. To mimo wszystko już nie 148 proc. z 2008 r. Irlandię ściga Holandia (130 proc.) i Austria (124 proc.).
Stopniowo załamuje się również pozycja największych państw zachodnich. 0 ile w 2002 r. Francja mogła szczycić się bardzo dobrym wynikiem 116 proc. średniej rozwoju UE, to w minionym roku było to już tylko 107 proc. Natomiast Włochy w ciągu minionych 10 lat zeszły ze 117 proc. średniej europejskiej do 102 proc. Ta spadkowa tendencja będzie trwała nadal, bo prognozy wzrostu dla obu krajów są mizerne.

- Jak radzi sobie największa gospodarka europejska? Mam oczywiście na myśli Niemcy.

- Niemcy bronią swojej pozycji w UE. To m.in. efekt konsekwentnej polityki oszczędności budżetowych i poprawy wydajności pracy prowadzonej najpierw przez Schroedera, a później przez Merkel. 0 ile w 2000 r. poziom rozwoju Niemiec wynosił 118 proc. średniej europejskiej, to w ubiegłym roku niewiele mniej – 116 proc.

- W tym momencie skieruję naszą rozmowę w stronę Chin. Wiele osób twierdzi, że Chiny, to taniocha i tandeta, a ich gospodarka została przeżarta przez podróbki. Są jednak tacy, którzy twierdzą, że bez Chin współczesny świat już nie może się rozwijać, gdyż „Państwo Środka” daje największy impuls rozwojowy.

- Warto zauważyć, że Chiny zgłaszają więcej patentów niż cała Wspólnota. Powinniśmy uczyć dzieci w szkołach chińskiego. Polscy politycy nie zdają sobie do tej pory sprawy z tego, że centrum światowej gospodarki znajduje się w Azji. W tej grze gospodarczej Europa ma coraz słabszą pozycję. Mocno trzymają się Stany Zjednoczone, słabnie Japonia, ciągle jeszcze na drugim miejscu w świecie.

- Jakie są więc interesy Polski na Dalekim Wschodzie?

- Przez wiele stuleci sądzono, że Polska ma interesy w Rosji i na Ukrainie. Na skutek takiego myślenia przegraliśmy historyczną szansę na wielką Polskę. Po co nam w XXI wieku kozackie stepy? Dzisiaj liczą się olbrzymie rynki zbytu, innowacje, niskie koszty i wysokie marże. I to powinno Polakom spędzać sen z powiek. Być może Chiny przegonią Amerykę i stanie się to jeszcze za mojego pokolenia. Pamiętać należy również o dynamicznie rozwijających się gospodarkach Indii, czy Brazylii...

- Kiedy Polacy po raz pierwszy zetknęli się z chińską ekspansją?

- Na początku lat dziewięćdziesiątych minionego stulecia. W modnych marmurkach paradowaliśmy ulicami polskich miast. Na dodatek, do tych marmurków zakładaliśmy kolorową kurtkę z emblematami drużyn koszykarskich. Te marmurki sprowadzane były do polskich hurtowni kontenerami. Tanio, bardzo tanio. Przyszli polscy biznesmeni sprzedawali tę chińską odzież na łóżkach. Ci, którzy potrafili obracać chińskimi towarami kupowali dość szybko zachodni samochód. Marmurki zniknęły z rynku, ale pozostał wizerunek. Mimo, że Polacy ubierają się w dalszym ciągu w chińskie ubrania, ale już za kilkaset złotych, używają robionego w Chinach laptopa, to i tak „Państwo Środka” kojarzy im się z tandetnym, tanim wyrobem i potrawką z kota.

- Było też spotkanie Polaków z Chinami „drugiego stopnia”?

- Nie tak dawno. Pod koniec czerwca 2010 r. Spotkanie szokujące. Otóż na skraju Puszczy Bolimowskiej, niedaleko Żyrardowa polska firma na zlecenie China Overseas Enginnering Group (COVEC) wysadziła w powietrze wiadukt gierkowskiej autostrady, która była budowana na igrzyska olimpijskie w Moskwie. Trzydzieści lat temu. Obecnie chiński COVEC zbuduje Polsce na EURO12 dwa z pięciu odcinków autostrady A2 między Łodzią, a Warszawą.

- Dlaczego to nas tak bardzo szokuje?

- Jest to pierwsza w Unii Europejskiej inwestycja publiczna budowana przez Chińczyków. Po niewiarygodnych cenach. Jeden z odcinków A2 Chińczycy zgodzili się wybudować za 745 mln PLN, podczas gdy kosztorys opiewał aż na 1,7 mld PLN. Za drugi odcinek autostrady mają otrzymać 535 mln PLN ( przy kosztorysie – 1,1 mld PLN). Polscy budowniczy zaczęli protestować, oskarżyli COVEC o dumping cenowy. Chińczycy dali dość wyrazistą odpowiedź: Nie musimy brać kredytów w bankach, możemy jednorazowo z dużymi upustami kupić materiały budowlane, a na budowie pracować będzie kilkuset Chińczyków.

- Czy inwestycje chińskie w Polsce są znaczące?

- Inwestycje COVEC w Polsce są przykładem rosnącej siły chińskiej gospodarki. Jeszcze pięć lat temu na liście największych firm świata „Fortune Global 500” było 16 chińskich firm. Najwyższą pozycję, trzydziestą pierwszą zajmowała firma paliwowa Sinopec, z przychodami na poziomie 75 mld dolarów.
W najnowszym rankingu „Fortune”, w pięćsetce jest już 46 chińskich firm, dodatkowo osiem z Tajwanu, który Polska oficjalnie uznaje jako część Chin. Sinopec z przychodami 185 mld dol. zajmuje już siódme miejsce na świecie, ustępując miejsca Wal – Mart, Shell, Exxon, Mobil, BP, Toyota i Japan Post. Warto przy tej okazji zauważyć, że w tym samym czasie wprowadzili Polacy do „pięćsetki” tylko PKN ORLEN, zajmujący miejsce w trzeciej setce.

- Wszystko wskazuje na to, że Chiny pod względem wielkości gospodarki będą na świecie notowane bardzo wysoko.

- Przypomnę jedynie, że w 1990 r. chiński PKB sięgał ledwie 390 mld dolarów, zaś PKB Polski wynosił wówczas 62 mld dolarów. Według prognoz Międzynarodowego Funduszu Walut w 2010 r. PKB Chin będzie wynosił ok. 5,3 bln dolarów. Przed „Państwem Środka” istnieje szansa pokonania Japonii pod względem gospodarki i znalezienia się na drugim miejscu na świecie, za Stanami Zjednoczonymi. Natomiast PKB Polski w 2010 r. wyniesie ok. 479 mld dolarów. Znajdziemy się więc w okolicach 20. miejsca na świecie. W ciągu dwudziestu lat chińska gospodarka powiększyła się trzynastokrotnie, zaś polska – siedmiokrotnie. W tym roku wzrost PKB Chin ma przekroczyć – 10 proc., natomiast wzrost PKB Polski – 3,1 proc.

- A zatem tania, chińska siła robocza i gospodarka kojarzona z podróbkami, to już historia. Jaki więc jest wizerunek współczesnych Chin?

W Chinach jest przeszło 130 mln studentów, tyle, ile łącznie w Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej. „Państwo Środka” ma największe rezerwy walutowe na świecie przekraczające 2,4 bln dolarów. Z nich między innymi finansowana jest duża część amerykańskiego deficytu budżetowego, ponieważ przez Chińczyków masowo wykupują amerykańskie obligacje. Chiny kontrolują , jak podał ostatnio „Financial Times”, przeszło 90 proc. globalnej podaży rzadkich minerałów wykorzystywanych w urządzeniach elektronicznych, samochodach hybrydowych i sprzęcie wojskowym. Legendarny, chiński strateg Sun Zi, tak wielokrotnie dzisiaj cytowany przez różnych przedsiębiorców powiedział kiedyś: Wszyscy widzą moją zwycięską taktykę, ale nikt nie dostrzega strategii, z której ta taktyka się wywodzi. Ten sam generał powiedział również: Będąc blisko, udawaj, że jesteś daleko. Będąc daleko, udawaj, że jesteś blisko. Mimo, że wiele narodowości znało liczącą sobie dwa i pół tysiąclecia strategię Sun Zi, nie potrafiło kierować się jego zaleceniami. W przeciwieństwie do Chińczyków...

- Jaka jest Strategia Unii Europejskiej do 2020 r.? Czy Unia Europejska ma szansę nadal być konkurencyjną dla Stanów Zjednoczonych, Japonii i przede wszystkim Chin?

- Komisja Europejska dąży do tego, aby do 2020 r. gospodarka unijna przeszła jakościową rewolucję. Pomogą w tym m.in. zamówienia publiczne. Nowa unijna strategia na lata 2010 – 2020 wytycza Europie ambitne cele. Za dziesięć lat liczba osób zagrożonych ubóstwem ma się zmniejszyć o 20 proc., a wydatki na badania –wzrosnąć z 2 do 3 proc. PKB.
Walka z wykluczeniem społecznym i rozwój gospodarki opartej na wiedzy to dwa z trzech priorytetów strategii. Trzecim jest zmiana w gospodarce: ma mniej brudzić i efektywnie korzystać z zasobów energetycznych. Komisja dąży do tego, aby Unia utrzymała prowadzenie na rynku technologii przyjaznych środowisku, a jednocześnie usunęła przeszkody w działaniu najważniejszych infrastruktur sieciowych, m.in. energetycznej i transportowej.
Około 16 proc. energii w UE produkowane jest ze źródeł odnawialnych. W realizacji tych celów mają pomóc dwie z siedmiu wymienionych w strategii inicjatyw przewodnich. Pierwsza – „Europa efektywnie korzystająca z zasobów” – nakłada na Unię obowiązek usprawnienia transportu, tak by był bezpieczny i mniej szkodliwy. Bruksela ma promować pojazdy elektryczne i hybrydowe, państwa członkowskie – poprawić komunikację w miastach. Druga inicjatywa – „Polityka przemysłowa w erze globalizacji” – przewiduje m.in. wprowadzenie ułatwień dla firm, które dzięki modernizacji chciałyby efektywniej wykorzystywać zasoby – zużywać mniej energii i produkować mniej zanieczyszczeń. Unia ma wspierać m.in. tworzenie klastrów, co ma ograniczyć koszty działalności gospodarczej. Innowacyjne inwestycje mają być rozwijane m.in. dzięki zamówieniom publicznym państw członkowskich. Unia stawia także na swoje dziedzictwo kulturowe i cywilizacyjne. Dlatego innowacyjną gospodarkę winny wspierać Centra Usług Nowoczesnych dla Przemysłów Czasu Wolnego i Przemysłów Kultury...
- Czym jest dla Pana Światowe Forum Mediów Polonijnych?

- Historia 18.lat spotkań mediów polonijnych z całego świata dowodzi, że Forum jest imprezą szczególną, spotkaniem ludzi, którzy kreując wizerunek Forum wykonują jednocześnie wielką pracę dla Polski i jej związków z Polonią.

Forum to profesjonalna promocja gospodarcza, kulturalna i turystyczna Polski poprzez polskie regiony, a bezpośrednio przez samorządy terytorialne, firmy, instytucje kultury, zabytki kultury materialnej, produkty turystyczne.

Światowe Forum Mediów Polonijnych, to przede wszystkim światowa marka. Niepodważalnym sukcesem ŚFMP jest to, że stało się ono własnością jego uczestników, a nie tylko organizatorów. Forum jest wreszcie ważnym miejscem debaty, wyrażania opinii w sprawach ważnych dla Polaków mieszkających poza granicami kraju, kierowanych do parlamentu i rządu RP, wytyczania roli, jaką mogą odgrywać Polacy żyjący i działający za granicą, w zakresie promocji Polski i tworzenia jej pozytywnego wizerunku. Skuteczność takiej promocji może mieć szeroki zakres, zważywszy choćby na ilość redakcji prasy, radia i telewizji, a także portali internetowych uczestniczących co roku w Światowym Forum Mediów Polonijnych. Każdego roku w Forum uczestniczy ok. 150 dziennikarzy polonijnych z ponad 30 krajów świata: m.in. Australii. Austrii, Argentyny, Belgii, Białorusi, Czech, Danii, Egiptu, Estonii, Finlandii, Francji, Grecji, Holandii, Izraela, Irlandii, Kanady, Kazachstanu, Libanu, Litwy, Łotwy, Macedonii, Mołdawii, Niemiec, Polski, Rosji, RPA, Słowacji, Serbii, Szwajcarii, Szwecji, Ukrainy, USA, Wielkiej Brytanii, Węgier, Włoch oraz reprezentacja mediów krajowych. Owocem obecności dziennikarzy polonijnych na Światowym Forum Mediów Polonijnych jest corocznie średnio 3500 faktów medialnych w postaci artykułów w prasie polonijnej oraz zamieszczanych na 200 portalach internetowych, a także audycji radiowych i programów telewizyjnych w mediach elektronicznych. Taka ilość faktów medialnych świadczy o tym, że Forum ma olbrzymią moc oddziaływania promocyjnego.

- Dlaczego w tym roku na miejsce spotkania dziennikarzy polonijnych została wybrana Wielkopolska?

- Dotychczas uczestnicy Światowego Forum Mediów Polonijnych odwiedzili 10 regionów Polski. W 1999 r. podczas Forum promowaliśmy Małopolskę i Kraków, w 2000 r. - Podkarpackie i Rzeszów, w 2001 r. - łódzkie i Łódź, w 2002 r. - świętokrzyskie i Kielce, w 2003 r. - lubelskie i Lublin, w 2004 r. – Pomorze i Trójmiasto, w 2005 r. - województwo śląskie i Katowice, w 2006 r. - województwo warmińsko – mazurskie i Olsztyn, w 2007 r. - województwo mazowieckie i Warszawę, w 2008 r.- wróciliśmy do Małopolski, w 2009 r. dziennikarze polonijni odwiedzili ponownie Śląsk, a w tym roku –wybraliśmy gospodarną Wielkopolskę.

W województwie wielkopolskim jest wiele do pokazania. Gospodarze XVIII ŚFMP zamierzają zaprezentować dziennikarzom polonijnym potencjał gospodarczy, naukowy, kulturowy i turystyczny, regionu w którym przecież narodziło się państwo polskie. Pokazane będą walory wsi wielkopolskiej, wypromowane zostaną regionalne produkty, których jest w Wielkopolsce około siedemdziesiąt.

Tegoroczne Forum odbywać się będzie w czasie Międzynarodowych Targów Poznańskich POLAGRA, gdzie w skondensowany sposób dziennikarze polonijni zapoznają się z możliwościami wielkopolskiej gospodarki. Właśnie tu pozna się namacalnie symbiozę i współdziałanie producentów, bankowców i samorządów. Jest to niezmiernie ważne, bo przecież w tym roku mija 20 lat funkcjonowania samorządów, zwłaszcza lokalnych, mających najlepsze rozeznanie w potrzebach i możliwościach. Będzie też okazja pokazania funkcji nauki w życiu gospodarczym, społecznym, kulturalnym i historycznym, bo jednym z patronów Forum jest Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jego Wydział Nauk Politycznych i Dziennikarstwa pozwoli pogłębić znajomość warsztatu dziennikarskiego, stanowiąc zarazem doskonałą bazę do upowszechniania Forum Poznamy jego Kolegium Europejskie w Gnieźnie i najmłodszą placówkę UAM jaką jest Ośrodek Zamiejscowy UAM w Pile. Od lat uczestnicy Forum patronują konkretnym przedsięwzięciom. W tym roku będzie to stworzenie Muzeum Polonii w Gnieźnie. Przychylność Senatu RP, Ministra Spraw Zagranicznych, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, władz wojewódzkich, powiatowych i miejskich oraz patronat nad nim Prymasów Polski - abp. Henryka Muszyńskiego i abp. Józefa Kowalczyka, są gwarancją powodzenia tego przedsięwzięcia.

- Jaki jest program tegorocznego Forum?

- XVIII Światowe Forum Mediów Polonijnych „Tarnów – Poznań – Wielkopolska 2010” rozpocznie się w środę, 8 września 2010 r. w Tarnowie Konferencją Biura Organizacyjnego. Później dziennikarze polonijni pojadą do gminy Wojnicz, gdzie odwiedzą Zielony Park Przemysłowy. Wieczorem wystąpi kabaret dEFEKT, prowadzony przez dziennikarzy polonijnych, którzy próby organizują za pośrednictwem Internetu. 9 września 2010 r. o godz. 9 w Tarnowie odbędzie się inauguracja XVIII ŚFMP z udziałem parlamentarzystów, przedstawicieli rządu, władz samorządowych i zaproszonych gości.
Rozstrzygnięte zostaną konkursy – XVIII Międzynarodowy Konkurs Literacki im. Henryka Cyganika „Powroty do źródeł” oraz konkurs na reportaż z XVII Światowego Forum Mediów Polonijnych „Tarnów – Śląsk 2009”. Przewidziana jest również konferencja sponsorów Forum i wyjazd do Nowego Sącza, gdzie dziennikarze polonijni odwiedzą Sądecki Park Etnograficzny – Miasteczko Galicyjskie.

- Tak przyjmować dziennikarzy polonijnych będzie Tarnów i Małopolska, a jak powita ich Wielkopolska ?

W piątek, 10 września 2010 r. dziennikarze polonijni zawitają do województwa wielkopolskiego. 0dwiedzą Opatówek, Muzeum Historii Przemysłu, zwiedzą wystawę ornatów papieskich Jana Pawła II i Benedykta XVI, zapoznają się również z ofertą powiatu. W osiemnastu i półwiecznym Kaliszu, spotkają się z miejscowymi władzami miasta i powiatu. Pojadą także do miejscowości Łaszków. Nazajutrz dziennikarze polonijni uczestniczyć będą w inauguracji Forum w Wielkopolsce z udziałem władz województwa wielkopolskiego i Poznania. Zapoznają się z ofertami gospodarnej Wielkopolski, zwiedzą Pawilon „Smaki Regionów” na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Odwiedzą gminy Kurnik i Mosina.
12 września 2010 r., w niedzielę dziennikarze polonijni zwiedzą gminę Łubowo, Ostrów Lednicki – kolebkę polskiej państwowości. Uczestniczyć będą we mszy św. w Katedrze Gnieźnieńskiej sprawowanej przez Prymasa Seniora abp Henryka Muszyńskiego. O godz. 13.30 , w Kolegium Europejskim w Gnieźnie dziennikarze polonijni spotkają się z władzami powiatu gnieźnieńskiego i Gniezna oraz władzami uczelni. Tutaj w Kolegium Europejskim odbędzie się konferencja nt. Rola i znaczenie Gniezna w kształtowaniu się państwowości polskiej, przewidziana jest również prezentacja regionu, miasta i uczelni oraz konferencja prasowa władz powiatu, miasta i uczelni. Później w Gnieźnie zwiedzą m.in. Muzeum Początków Państwa Polskiego i Wzgórze Lecha. Wieczorem przyjadą do gminy Witkowo.
13 września br. wezmą udział w ceremonii otwarcia Międzynarodowych Targów Poznańskich POLAGRA FOOD oraz w konferencji prasowej dotyczącej polityki rolnej, rozwoju polskiej wsi i rolnictwa z udziałem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi - M. Sawickiego oraz prezesa MTP- dr A. Byrta. W Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu rozpoczną się dla uczestników ŚFMP warsztaty dziennikarskie.
14 września 2010 r. uczestnicy Forum odwiedzą Wągrowiec, gminę Wyrzysk, Piłę i gminę Tarnowo Górne. Tegoroczne Forum uroczyście zakończy się 15 września 2010 r. w Poznaniu.

- Zwykle wiadomo, gdzie odbędzie się przyszłoroczne Forum.

- Z pewnością przyszłoroczne Forum zostanie zorganizowane we wrześniu 2011 r., w roku Prezydencji Polski w Unii Europejskiej. Dziennikarze polonijni odwiedzą województwo zachodniopomorskie.

- Dziękuję za rozmowę





Home     O Firmie     Oferta     Referencje     Personalia     Pobierz pliki     Galeria     Prezentacje     Publicystyka     Linki     Kontakt